W TVP Poznań o Apelu

Zalety łagodnej polityki pieniężnej

… Polska polityka pieniężna powinna być tak jak dotychczas silnie ofensywna i odważna. Oznacza to, że stopy procentowe powinny jeszcze przez bardzo długi czas pozostawać na obecnym poziomie. Warto utrwalać wśród uczestników życia gospodarczego przekonanie, że łagodna polityka pieniężna powinna stać się w najbliższych latach trwałym elementem rzeczywistości gospodarczej w naszym kraju… 
Cały tekst prof. Eryka Łona tutaj.

O porażkach zdrowego rozsądku

… Brytyjczyk o nazwisku Kaz James z Manchesteru czuje się… psem. Szczeka lepiej, niż niejeden pies, je z miski, obwąchuje czworonożnych kolegów i oddaje mocz unosząc nogę. Ponoć już od dzieciństwa czuł się jak pies, ale “system i sposób wychowania tłumiły jego prawdziwe skłonności”. Teraz postanowił “odkryć swą tożsamość”. Jego przekonanie (uszanowane) rodzi szereg wątpliwości prawnych – czy obowiązuje go kodeks karny, czy płaci podatki?(…) Jak widać demokratyczne państwo prawa jest kompletnie bezbronne wobec terroru poprawności politycznej …  Cały tekst Jana Martiniego tutaj.

Prof. Jacek Kowalski: Bij bolszewika

O polityce pieniężnej – prof. Eryk Łon

(…) Jak wynika z prognoz analityków zamieszczonych na łamach tygodnika ,,The Economist” – realna skala spadku PKB w Polsce ma być w tym roku o wiele mniejsza niż w przypadku strefy euro. Stanowi to kolejny argument na rzecz tezy, iż odporność naszej gospodarki na zjawiska kryzysowe jest większa niż odporność strefy euro, co pokazuje relatywną siłę naszej gospodarki – gospodarki z własną walutą narodową i własnym bankiem centralnym prowadzącym politykę pieniężną kierującą się dobrem Polski.    Całość tutaj.

Wyborcza wojna hybrydowa – Białoruś

Ludzie chcą zmian, czemu sprzyja pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju. Nie wiemy jednak, kto i co kryje się dzisiaj pod nazwą „białoruska opozycja”. Jakie są jej intelektualne korzenie, jak bardzo jest sfragmentaryzowana, jak bardzo jest uzależniona (programowo i finansowo) od działających na Zachodzie środowisk promujących mocno zideologizowaną wersję „społeczeństwa otwartego”, jaki jest jej stosunek do Polski? I chyba pytanie najważniejsze: jak bardzo Alaksander Łukaszenka kontroluje swój aparat władzy? (…) Władimir Putin deklaruje, że oczekuje dalszej „integracji” z Białorusią w ramach „wspólnego Państwa Związkowego”. Tak eufemistycznie rosyjski prezydent określa plan całkowitej inkorporacji naszego wschodniego sąsiada w granice Federacji Rosyjskiej. To by zaś oznaczało koniec rządów Aleksandra Łukaszenki. Stąd słowa białoruskiego prezydenta o chęci uniezależnienia się od rosyjskich dostaw surowcowych.  Cały artykuł tutaj.

Rozważania o roku 1920 pod nowym pomnikiem Lenina

…W 1920 r. Polacy okazali się narodem, nie zaś dającą się podzielić przez wrogów spanikowaną tłuszczą. Nie ulegli owemu lękowi ani kłamstwu, które już eksportował ośrodek rewolucji z Moskwy. I dzięki temu przez następne 19 lat mogli budować swoje życie – po swojemu. Uratowali niepodległość i możliwość jej urządzania także dla wielu innych krajów obszaru środkowo-wschodnioeuropejskiego „przepierzenia”: od Finlandii po Rumunię i Czechosłowację. Zapobiegli połączeniu komunistycznej Moskwy z dyszącym żądzą rewanżu za przegraną wojnę Berlinem. (…)Ta historia nie jest skończona. Imperium, jak hydra, odradza się. Międzyimperialna współpraca kusi znowu polityków i przemysłowców, którzy chcieliby kontynuować „złote czasy” kanclerzy Bismarcka i Gorczakowa. O Hitlerze i Stalinie wolą nie wspominać. Ale Lenina – jak widać – już można. Pomnik wystawiony w Gelsenkirchen dopisuje kolejny rozdział do historii komunistycznego kłamstwa i strachu. Przypomina jak wyrzut, że na stulecie Bitwy Warszawskiej nie doczekaliśmy się innego pomnika: w Warszawie…  Cały artykuł z tygodnika “Sieci” 33/2020 tutaj.

Bitwy o Warszawę

(…) Doskonale wiemy, że wyzwania się nie zakończyły. Bitwa o Warszawę trwa nadal. Zmieniają się sztandary nacierającej rewolucji, ale zawsze widzi ona tego samego wroga: Chrystusa i Jego Krzyż. Barbarzyńca to ktoś, kto nie szanuje sacrum. Rewolucjonista to ktoś, kto doskonale wie, co robi, depcząc świętości, dopisując nawet do tego „naukowe” uzasadnienie. Latem 1920 roku linią rozdzielającą barbarzyńców od obrońców miasta był front polsko-bolszewicki. Latem 1944 roku była to linia barykad, która w pewnym momencie przechodziła przez środek warszawskiej archikatedry św. Jana. Dzisiaj przebiega ona przez ulice nie tylko Warszawy, oddziela autorów profanacji od… Właśnie, od kogo? Od biernych obserwatorów czekających, aż zareagują inni, czy od tych, którzy znajdą w sobie tyle wytrwałego męstwa, wiary i rozumu, by odpowiedzieć na wyzwanie?  Cały artykuł tutaj

Jeszcze o wyborach

(…) 12 lipca mieliśmy konfrontację zwolenników Polski podmiotowej z tymi, którzy zadowalają się statusem wyznaczonym nam przez czynniki zewnętrzne, a których głównym punktem programu wyborczego było wulgarne hasło “ośmiu gwiazdek”. Ostatnią kampanię można rozpatrywać także w wymiarze szerszym – jako starcie cywilizacji zachodniej, chrześcijańskiej z postmodernistycznym produktem inżynierii społecznej, który przedstawiany jest jako nowoczesne społeczeństwo “otwarte, tolerancyjne, europejskie” (…) Cały artykuł z Kuriera Wnet 2020/8 tutaj.

O narastającej barbarii

(…) wojna cywilizacyjna, barbarzyństwo, szarganie świętości to są pojęcia, które z jednej strony opisują tę rzeczywistość, ale one zostały już tak zbanalizowane, że chyba nie są w stanie do końca oddać skali tego, co się dzieje (…) Tęczowa flaga, która nie jest ani flagą, ani nie jest tęczową, ale jest po prostu znakiem, banerem, który wskazuje na określoną ideologię, ideologię, która w samych swoich podstawach zaprzecza prawdzie stworzenia człowieka przez Boga mężczyzną i kobietą, która radykalnie sprzeciwia się nauczaniu Jana Pawła II (…) Wieszanie takiego baneru na pomniku Jana Pawła II jest jak – nie waham się użyć tego porównania – powieszenie swastyki na budynku Yad Vashem. (…) To jest próba. Jeżeli my na to nie zareagujemy w sposób stanowczy, jednoznaczny, to okaże się, że ta ideologia po prostu jest w stanie zawładnąć wszystkim (…)    Cały tekst tutaj