Jeszcze o dyktaturze seks-proletariatu

O karcie euro-“równości” w Poznaniu

Dr Bartłomiej Wróblewski – Sądy niereformowalne

Już poprzednie rządy próbowały dokonywać zmian w wymiarze sprawiedliwości, i zawsze wycofywały się pod naciskiem sędziowskiego środowiska. Obecny rząd temu naciskowi nie poddaje się. Społeczeństwo to widzi i docenia, zgadzając się, że zmiany w sądownictwie są nieuniknione. A tych zmian nie będzie bez dopuszczenia do pracy nowych osób, awansowania ludzi spoza dotychczasowego klucza. Dlatego nie ma drogi powrotu do stanu z 2015 r., choć nacisk i wewnętrzny i międzynarodowy, żeby wycofać się przynajmniej z części reformy, będzie trwał.  Cały tekst tutaj (“Idziemy” 5/2020).

Czwarta konferencja Forum Klimatycznego

Oświadczenie w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości

Akademickie Kluby Obywatelskie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z wielkim niepokojem obserwują kolejną eskalację sporu wokół reformy wymiaru sprawiedliwości.

W naszej ocenie obiektywna potrzeba reformy polskich sądów nie podlega dyskusji. Lista bezspornych słabości wymiaru sprawiedliwości jest długa: od niezdolności do samooczyszczenia się środowiska sędziowskiego po 1989 r., przez tolerancję i obronę sędziów, którzy sprzeniewierzyli się rocie ślubowania sędziowskiego popełniając czyny zabronione bądź dopuszczając się podważenia swej bezstronności, aż do otwartego opowiadania się po jednej ze stron politycznych sporów. Do tego dochodzą problemy instytucjonalne polskich sądów oraz niedoskonałości procedur cywilnych, karnych i administracyjnych, co łącznie prowadzi do wyobcowania sądów ze społeczeństwa, przedmiotowego traktowania obywateli, oraz olbrzymiej – nierzadko liczonej w latach – przewlekłości postępowań.

więcej

O napiętnowaniu uczonych – cd.

Prof. Agnieszka Popiela – jak było naprawdę

Audycja Radia Szczecin z 13 stycznia 2020. Na stronie internetowej audycji znajdujemy więcej materiałów dotyczących niejasnej moralnie sprawy pieniędzy pobieranych za leczenie w państwowym szpitalu.

 

Nobel na służbie

Obserwujemy wielką ekspansję lewicy – kultura, szkolnictwo i media zostały już niemal doszczętnie skolonizowane. W jaki sposób możliwy był tak ogromny sukces? Otóż tylko lewica wykształciła mechanizmy samopowielania się i replikacji swoich „funków”. Wykorzystywano w tym celu znakomite osobistości i autorytety mniej lub więcej moralne (a czasem zgoła niemoralne). Już w latach 50-tych Stalin woził po Europie tzw. „Cyrk Stalina”, w którym rozmaite Aragony, Picassa, Sartry, czy Iwaszkiewicze wykonywały swoje numery kierując poglądy widzów w słuszną stronę. Ale dopiero czasy nam bliższe ujawniły tak ogromne zapotrzebowanie na celebrytów, że zaistniała konieczność ich produkcji. Stąd wielka ilość rozmaitych konkursów, festiwali, czy rozmaitych paszportów Polityki. Ale największe znaczenie ma nagroda Nobla, gdyż jeden dobrze rozstawiony noblista dysponuje siłą rażenia większą, niż tysiące zwykłych żołnierzy lewicy.  Cały tekst tutaj

W Polskim Radiu 24 debata o Rogerze Scrutonie

W rozmowie o spuściźnie zmarłego filozofa uczestniczą: Bronisław Wildstein, Tadeusz Zysk, Maciej Kożuszek i Tomasz Matynia. Prowadzi Michał Rachoń.

Część 1:​

Część 2:

 

O napiętnowanych uczonych