Wokół widma rozbioru nowej generacji nakreślonego przez Antoniego Liberę

 

W Radiu Poznań redaktor Maciej Mazurek rozmawia z profesorami: Stanisławem Mikołajczakiem i Wiesławem Ratajczakiem. Tutaj cała audycja

Norymberga dla komunistów

Cytowana Chantal Delsol zwraca uwagę na jeszcze głębsze korzenie niechęci „pokolenia ’68 roku” do wspominania o zbrodniach komunizmu: „Epoka ponowoczesna, XXI wiek, przeobraziła kryteria dobra i zła. Dobrem jest wyłącznie postęp i emancypacja. Zło to przywiązanie do korzeni i poszukiwanie granic. Dlatego na naszych uniwersytetach można epatować Stalinem czy Leninem, ale nie Hitlerem”. Totalitaryzm nazistowski jest jednoznacznie potępiany „dlatego, że głosi pewną (znieprawioną) odmianę zakorzenienia, podczas gdy totalitaryzm komunistyczny, mimo swoich brutalnych metod, jest tłumaczony i usprawiedliwiany, gdyż głosi emancypację”. (…) Wydawać by się mogło, że u nas po 1989 roku pamięć o komunistycznych zbrodniach nie napotka większych przeszkód. Okazało się jednak, że padła ona ofiarą wojny wypowiedzianej antykomunizmowi przez wpływowe środowiska w tzw. obozie solidarnościowym. Prym wiodła tutaj na początku lat dziewięćdziesiątych „Gazeta Wyborcza”, która traktowała antykomunizm (a więc i przypominanie o zbrodniach komunizmu) jako coś, co może „obudzić demony polskiego nacjonalizmu”, a co gorsza: „katonacjonalizmu”.  Cały artykuł tutaj.

Takim tendencjom mówimy “Nie”

Nasi przeciwnicy cały czas fałszują rzeczywistość, (…) próbowali obarczyć rząd odpowiedzialnością za wszystko i zafałszować epidemiczną rzeczywistość. Poseł PiS mówi też o sprzeciwie rządu wobec lewicowej agendy światopoglądowej. Cała rozmowa w Radiu WNET

Komentarz posła Bartłomieja Wróblewskiego

…Koncentrując się na projektach w sferze społecznej, infrastruktury czy ochrony środowiska robimy to, co lepiej lub gorzej robi każdy rząd. Ale w konsekwencji coraz mniej środków i energii zostaje na to, co najważniejsze dla konserwatywnej części naszych wyborców. Nie myślimy o sporze ideowym, który się toczy i prawdopodobnie będzie się intensyfikował w kolejnych latach. Czy pozbawione środków, narzędzi, własnego głosu – środowiska prawicowe zostaną zmarginalizowane? (…) Środowiska lewicowo-liberalne mają wsparcie zagraniczne, think-tanki, dominują w obszarze kultury i nauki, posiadają potężne prywatne media…    (cały tekst rozmowy)

O pielęgniarstwie z udziałem dr. Rafała Spachacza

Nietuzinkowy pontyfikat

Uważam, że udało się Janowi Pawłowi II wiele zdziałać także w zmaganiach z liberalizmem. Przede wszystkim powstrzymał ofensywę wojującego laicyzmu z początku lat 90. Zaczęto wtedy forsować tezę o neutralności światopoglądowej państwa. Pamiętajmy, że w pewnej mierze były to czasy jednej opiniotwórczej „Gazety” oraz silnych wpływów medialnych postkomunistów. I kiedy w roku 1991 Jan Paweł II przyjechał do Polski, posługiwał się bardzo mocnymi słowami. Mówił w Lubaczowie o perspektywie zamknięcia katolików polskich w wielkim getcie społecznym. Chociaż spadły na niego za to gromy, to słowa te realnie zmieniły polską opinię publiczną. To nie była tylko kwestia laicyzacji. Bez Jana Pawła II nie dokonałaby się mentalna zmiana, która pozwoliła wprowadzić prawo chroniące osoby nienarodzone.   
Cały tekst tutaj  (Do Rzeczy 21/2020)

Odnowiciel mowy polskiej (2009)

Współczesny święty – Jan Paweł II

Prof. Grzegorz Musiał

Prof. Wiesław Ratajczak – O wojnie w literaturze