Członkowie AKO w mediach • Akademicki Klub Obywatelski

Na Święto Niepodległości

Polskość czy katolicyzm?

Państwa nie było, ale pozostał kościół katolicki na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej jako jedyna instytucja, która – po pierwsze – obejmowała w sensie terytorialnym wszystkie ziemie państwa polskiego zniszczonego przez zaborców, a po drugie – co okazało się niezmiernie istotne z biegiem kolejnych dekad czasu niewoli – był jedyną instytucją skupiającą wszystkie warstwy społeczne Narodu Polskiego – od arystokracji po włościan.
– Prof. Grzegorz Kucharczyk, “Nasz Dziennik” 10.11.2018 (całość artykułu)

O koncercie w TVP3

Gorzko o wyborach – prof. Andrzej Nowak

Jako mieszkaniec Krakowa nie zostałem potraktowany do końca poważnie – zauważa autor “Dziejów Polski”. W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl prof. Andrzej Nowak podkreśla, że “kampanii brak”, a sam “kandydat nie wystarczy, potrzebny jest cały, duży zespół”.

Tadeusz Zysk w “Do Rzeczy”

Kliknij

Apel

Historia antykościelnej propagandy – prof. Grzegorz Kucharczyk

Antykatolickie kampanie czyli nic nowego pod Słońcem

Z tego typu zjawiskiem i tego typu zasadami konstruowania przekazu propagandowego mamy do czynienia w przypadku historii wielowiekowej propagandy antykatolickiej. Zatrzymajmy się na chwilę na jej fragmencie, który rozpoczyna się wraz z reformacją protestancką. Jej twórcy, jako jedni z pierwszych wykorzystując rozwój sztuki drukarskiej (…) rozwinęli na szeroką skalę wymierzoną w katolickie duchowieństwo propagandę odwołującą się do prawdziwych faktów (zepsucie wśród części hierarchii i duchowieństwa), ale ukazując je w zakłamanym kontekście i zafałszowanych proporcjach („wszyscy księża i katoliccy biskupi są tacy” i zawsze byli tacy”). Na tak utrwalonych uprzedzeniach i stereotypach („chciwi, rozpustni, żądni władzy księża, biskupi i papieże”) autorzy rodzącej się w czasach reformacji antykatolickiej propagandy budowali kolejne piętro wymierzonych w Kościół komunikatów (…) więcej

Dr Tadeusz Zysk w “Głosie Wielkopolskim”

Pierwsza fundamentalna sprawa to, czy Poznań jest gotowy na wybór kandydata, który popiera konserwatywne wartości oraz wolną gospodarkę. Druga istotna rzecz to fakt, że mam wizję Poznania i konkretne rozwiązania różnych problemów, które się nagromadziły.(…) Kiedyś Poznań był atrakcyjnym miastem. Patrząc na demografię, to nawet dla samych poznaniaków przestaje być atrakcyjny. Młodzi ludzie decydują się często na wyjazd. Emigracja była problemem już w XIX wieku, kiedy Niemcy silnie się rozwijały i funkcjonowała emigracja z Wielkopolski. Jednak udało się to rozwiązać i zatrzymać najwartościowsze osoby w Wielkopolsce, dzięki temu później udało się zwyciężyć w Powstaniu Wielkopolskim i pomóc w odbudowie państwa.  (Całość wywiadu)

Czy warto pamiętać?

Myśli wielu z nas 1 września skupiają się wokół Westerplatte, wokół obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, a także tysięcy Polaków z Pomorza Gdańskiego, rozstrzelanych za przywiązanie do ojczyzny w Piaśnicy, zamęczonych w obozie Stutthof. Skupiają się wokół pytania postawionego przez francuskiego kolaboranta Hitlera: „Czy warto umierać za Gdańsk” (czyli – za Polskę)? Dziś to pytanie ma inny kształt: czy warto pamiętać, kto kogo napadł 1 września 1939 roku? Kto był bohaterem, kto ofiarą, kto zbrodniarzem, kto tchórzem, kto kolaborantem? To jest także pytanie o to, czy Polska, o którą niewątpliwie chodziło w 1939 roku – i napastnikom, którzy chcieli ją zniszczyć, i obrońcom, którzy chcieli ją ocalić – ma dla nas dzisiaj jakieś znaczenie? — pisze prof. Andrzej Nowak w “Gościu Niedzielnym”