Komentarz posła Bartłomieja Wróblewskiego

…Koncentrując się na projektach w sferze społecznej, infrastruktury czy ochrony środowiska robimy to, co lepiej lub gorzej robi każdy rząd. Ale w konsekwencji coraz mniej środków i energii zostaje na to, co najważniejsze dla konserwatywnej części naszych wyborców. Nie myślimy o sporze ideowym, który się toczy i prawdopodobnie będzie się intensyfikował w kolejnych latach. Czy pozbawione środków, narzędzi, własnego głosu – środowiska prawicowe zostaną zmarginalizowane? (…) Środowiska lewicowo-liberalne mają wsparcie zagraniczne, think-tanki, dominują w obszarze kultury i nauki, posiadają potężne prywatne media…    (cały tekst rozmowy)

O pielęgniarstwie z udziałem dr. Rafała Spachacza

Nietuzinkowy pontyfikat

Uważam, że udało się Janowi Pawłowi II wiele zdziałać także w zmaganiach z liberalizmem. Przede wszystkim powstrzymał ofensywę wojującego laicyzmu z początku lat 90. Zaczęto wtedy forsować tezę o neutralności światopoglądowej państwa. Pamiętajmy, że w pewnej mierze były to czasy jednej opiniotwórczej „Gazety” oraz silnych wpływów medialnych postkomunistów. I kiedy w roku 1991 Jan Paweł II przyjechał do Polski, posługiwał się bardzo mocnymi słowami. Mówił w Lubaczowie o perspektywie zamknięcia katolików polskich w wielkim getcie społecznym. Chociaż spadły na niego za to gromy, to słowa te realnie zmieniły polską opinię publiczną. To nie była tylko kwestia laicyzacji. Bez Jana Pawła II nie dokonałaby się mentalna zmiana, która pozwoliła wprowadzić prawo chroniące osoby nienarodzone.   
Cały tekst tutaj  (Do Rzeczy 21/2020)

Odnowiciel mowy polskiej (2009)

Współczesny święty – Jan Paweł II

Prof. Grzegorz Musiał

Prof. Wiesław Ratajczak – O wojnie w literaturze

Prezydent potrzebny

Jesteśmy świadkami sytuacji absolutnie wyjątkowej. Toczy się na naszych oczach nie tyle kampania wyborcza, ile raczej kampania o wybory. Stronnictwa polityczne, które przez ostatnich kilka lat budowały swoją tożsamość na manifestacyjnej afirmacji Konstytucji i tropieniu grożącego nam „państwa policyjnego”, obecnie nie chcą słyszeć o konstytucyjnych terminach wyborów prezydenckich i domagają się wprowadzenia w Polsce jakiejś formy stanu nadzwyczajnego… Cały artykuł: Nasz Dziennik 09.5.2020

Studium szkodnika

Ten system może być skuteczny dzięki wsparciu imponującego rozmachem kłamstwa i manipulacji aparatu medialnego. Jak u Orwella jest on w stanie odwrócić najbardziej nawet, zdawałoby się, oczywisty obraz rzeczywistości. Kreacją tego orwellowskiego aparatu jest teraz np. powtarzana stale teza o nienasyconym dążeniu PiS, Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy do władzy. Potwierdzeniem tego ma być chęć przeprowadzenia w wymuszonym przez konstytucję terminie wyborów prezydenckich.(…) Pożąda władzy ten, który jej nie ma, a chce ją za wszelką cenę zdobyć. Skoro sondaże nie dają opozycji szans na zdobycie jej drogą demokratyczną – to trzeba to zrobić inaczej. Nie dopuścić do wyborów aż do momentu takiego rozchwiania państwa, zaszkodzenia społeczeństwu, że możliwy stanie się bunt przeciwko stworzonemu w ten sposób chaosowi: bunt, w którym władzę dostaną wreszcie „właściwi ludzie” i stojący nad nimi liberalny „nadczłowiek”. To jest właśnie gra „twardego rdzenia” obecnej opozycji, którego rzecznikiem, a właściwie najważniejszym natchnieniem i otuchą zarazem jest dzisiejszy szef Europejskiej Partii Ludowej, Donald Tusk i jego dyszące nieskrywaną już nienawiścią tweety.  Cały artykuł: Sieci 2020/19

O czasach różnych wirusów