Biskupi mówią za mało o „tęczowej zarazie”

Strategia chowania głowy w piasek byłaby wielkim błędem, jedynie rozzuchwala sprawców profanacji takich, jak przy kościele św. Krzyża. Proszę zwrócić uwagę, że zapowiedzieli już oni kolejne podobne wystąpienia. Poza tym przypomnę, że gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości cofnął się w sprawie zaostrzenia ustawy aborcyjnej, bynajmniej nie zyskał poklasku strony lewicowej, która organizowała czarne marsze, a także wystąpiła z żądaniami liberalizacji ustawy. Konieczny jest więc zarówno głos władz państwowych, jak i kościelnych. Szkoda, że tylko abp Marek Jędraszewski odważnie wystąpił przeciwko temu zagrożeniu, wprost nazywając je „tęczową zarazą”. Takich głosów powinno być więcej.     Cała rozmowa z prof. Grzegorzem Kucharczykiem tutaj